 |
Ogrody Forum ogrodnicze
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ewa Gość
|
Wysłany: Czw Mar 15, 2007 9:10 pm Temat postu: Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie? |
|
|
Zostawia kogos przy poszkodowanym i jedzie po pomoc ( nie bylo wtedy telefonoow komorkowych). [quote]Po więcej informacji na temat prawidłowego dosiadu i każdy inny związany z konmi zapraszam na //www.konie.biz/ [/quote] Tez polecam Ewa Co sie robi? Lamie noge. Kon opada, razem z nim czlowiek.
Tym naglym ruchem podrzucil tez czlowieka trzymajacego go za wodze. nie wiadomo, moze ptaszek, moze lisc, moze zajac), wznosi sie. Nagle jeden z koni sie ploszy ( czego? Kazdy trzyma swego , je kanapke, spokoj. Jezdzcy zeszli z koni.
Nawet takie dziwne, ze nie wiadomo czy smiac sie czy plakac: przerwa na lekki posilek. A czasem sie zdarzaja. Zalezy od wypadku. [/quote] A to roznie.
Ale zdarza sie czasem cos naglego, nieprzewidzianego i jesli nie masz odpowiedniego obycia z koniem, moze byc zle. [quote]co robią jak zdaży się komuś wypadek. Jest na to czas. [/quote] Duzo bledow mozna skorygowac. To jest tylko i wyłącznie dla Twojego bezpieczeństwa. podczas jazdy konno w terenie spodziewam się, że moje błędy będą korygowane-przecież nie jadę sam. Jak pojdziesz do klubu jezdzieckiego, poogladaj sobie slady po takich jazdach ( najlepiej to widac na gniadych i kasztanach - takie biale plamy w okolicach klebu ). [quote]Jednak im więcej umiesz, tym lepiej.
Pewno nie widziales pobcieranych koni. Kon po calym dniu takiej jazdy jest caly obolaly. Szybko przychodzi zmeczenie i zaczynasz zamiast pomagac koniowi w pracy, przeszkadzac ( tracenie rytmu, rownowagi ...). Jazda w terenie wymaga pewnej kondycji, pracy miesni, ktorych sie w zyciu codziennym uzywa w mniejszym stopniu. Taka jest prawda.
I tu nikt nie chce Cie pognebic. I Twoj brak umiejetnosci odbije sie na nim. Jest jeszcze kon. Ale nie tylko Ty w niej bierzesz udzial. To prawda.
[/quote] Nie jest wielka filozofia. On 15 Mar, 22:45, Tomasz Ozon wrote: [quote]Jazda konna nie jest może łatwa, ale też nie jest wielką filozofią-nie przesadzajmy.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ewa Gość
|
Wysłany: Czw Mar 15, 2007 9:16 pm Temat postu: Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie? |
|
|
Jesli nie, poswiecisz troche wiecej czasu i nastepnego roku masz jak znalazl. Ewa Mozesz jechac na rajd. Jesli bedziesz czul, ze dasz rade. To Ci z pewnoscia nie zaszkodzi. Idz gdzies na nauki i sam zobaczysz.
Jedni sa bardziej elastyczni, inni mniej. Sa ludzie bardzo zdolni, sa i mniej. Zreszta, co Ci ktos ma tlumaczyc. Masz racje mowiac, ze to zadna filozofia, ale trzeba zdobyc obycie z koniem.
Gorzej z ich wprowadzaniem w zycie. Zasad bespieczenstwa mozesz sie nauczyc w jeden dzien. [/quote] Jesli nie jezdziles nigdy, to naprawde dobrze by bylo pozwiecic te pol roku. Ale do tego aż pół roku chyba nie potrzeba?
Półrocznego treningu nie wytrzymam :) Chciałbym się nauczyc podstaw i zasad zapewniających bezpieczeństwo. [quote]Rozumiem pasjonatów, ale akurat moja pasja to nie są konie (może kiesyś będą-nie wiem).
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominika Widawska Gość
|
Wysłany: Pią Mar 16, 2007 9:42 am Temat postu: Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie? |
|
|
Nie ta perspektywa... Dominika A jakby się jeszcze trafił koń niefotelowy... Aha, i nie spodziewałabym się, żeby ktoś w terenie korygował Twój dosiad. Gdybym jednak chciała wypocząć (i zarazem nie skrzywdzić konia), musiałabym ostro się przygotować (codzienne jazdy, coraz dłuższe) do wyjazdu - co z tego, że pierwszego dnia dałabym radę nie klepać tyłka, skoro na drugi albo trzeci dzień miałabym takie zakwasy i tak odbite siedzenie, że mimo najusilniejszych starań dałabym zwierzęciu popalić. Przetrwać rajd to jedno, a wypocząć to coś zupełnie innego. Trochę już jeżdżę, więc przetrwałabym.
Zaprawienie własnego zadka do kilkugodzinnej wędrówki, po której skłonny będziesz wsiąść znowu na koniana parę godzin, to wyższa szkoła jazdy - to dwa. [quote]Nie mam ambicji zostac jezdzcem doskonalym, chce jedynie przetrwac taki rajd ;) i wypoczywac w nowy dla mnie sposob :) [/quote] Żeby nie okaleczyć konia, powinieneś plasować się bliżej tego doskonałego niż świeżo odpiętego od lonży. Jeśli nie jeździłeś konno, to jeszcze nie wiesz, że masz te mięśnie, których podczas jazdy konnej się używa - to raz. [/quote] Żeby koń przeżył bez większych strat Twoją wielogodzinną obecność na grzbiecie, powinieneś osiągnąć pewien poziom umiejętności, nawet najzdolniejszym zajmuje to trochę czasu - do wakacji czasu mało. Żebyś Ty przeżył wielogodzinne tkwienie w siodle, oprócz dosiadu potrzebna jest Ci kondycja. Chcialbym w wakacje wybrac sie na rajd po gorach.
Tomek napisał(a): [quote]uczyc sie jazdy konnej?
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tomasz Ozon Gość
|
Wysłany: Sob Mar 17, 2007 1:38 pm Temat postu: Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie? |
|
|
Naprawdę nikogo tu nie ma z tego miasta? pozdr Tomek A ja tylko pytałem o dobrą szkołę w okolicy Krakowa, gdzie uczą rozsądni ludzie-tam mi już wszystko wytłumaczą. Wszyscy grupowicze (grupowiczki :) rzucili się, żeby mnie uświadamiac jak bardzo jest to wszystko trudne i skąplikowane. [/quote] No właśnie-pójdę i zobaczę.
[quote]Idz gdzies na nauki i sam zobaczysz.
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Izolda Gość
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 12:41 pm Temat postu: Re: Jazda konna w Krakowie/okolicy - gdzie? |
|
|
[quote]Naprawdę nikogo tu nie a z tego miasta? //nielepice.com.pl/[/quote] Pozdrawiam
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|